Wszystko ustalamy na piśmie, zanim zacznę.
Nie ma tu metody z nazwą ani pięciu filarów. Jest kolejność: najpierw brief, potem wycena z datą, dopiero potem pisanie.
Cenę, termin, liczbę poprawek i moment, w którym prawa do tekstu przechodzą na Ciebie, znasz, zanim cokolwiek zapłacisz. Poniżej rozpisuję to na stronie do pięciu podstron, bo w tym projekcie widać wszystkie etapy.

Strona do 5 podstron, dzień po dniu
Strona do 5 podstron, dzień po dniu
Dzień 0
Wysyłasz brief. Do wyceny wystarczą cztery pola formularza, o resztę dopytam.
Do 2 dni roboczych
Dostajesz pytania albo od razu wycenę na piśmie: zakres, cena, data startu, termin oddania, liczba rund i sposób przejścia praw. Wycena jest ważna 14 dni.
Przed startem
Akceptujesz wycenę mailem. Podpisujemy jedną krótką umowę, na papierze albo kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Wystawiam fakturę zaliczkową na 50%. Jeśli zrezygnujesz przed rozpoczęciem pracy, zaliczka wraca w całości.
Dzień startu
Rozmawiamy 30–45 minut, przez telefon albo wideo. Pytam o to, czego nie widać w briefie: jak mówią Twoi klienci, czego mają dość u konkurencji, co koniecznie musi paść na stronie głównej.
Start + 10 dni roboczych
Pierwsza wersja całości w jednym pliku: układ podstron, nagłówki, treść, przyciski, meta title i description, komunikaty formularza.
Do 14 dni
Twój czas na uwagi. Zbierasz je w jednym dokumencie. To pierwsza runda.
Do 3 dni roboczych
Druga wersja. Uwagi są naniesione, a przy tych, z którymi się nie zgadzam, dopisuję dlaczego. Zdarza się.
Druga runda
Ostatnie uwagi: znów jeden dokument, znów do 14 dni. Wersję finalną wysyłam zwykle w ciągu 3 dni roboczych.
Po wersji finalnej
Faktura na resztę kwoty, z 14-dniowym terminem płatności.
Zapłata całości
Autorskie prawa majątkowe przechodzą na Ciebie, na polach eksploatacji wypisanych w umowie ze startu. Niczego więcej nie podpisujemy.
Przy szybkich uwagach cały projekt mieści się zwykle w 4–5 tygodniach od rozmowy. Terminy liczę od zaakceptowanego briefu i opłaconej zaliczki. Wiążąca data jest ta z wyceny.
Współpracujemy nie pierwszy raz? Wtedy zaliczki nie ma: całość płacisz po oddaniu tekstu, na fakturę 14-dniową.
Inne usługi mają krótsze kalendarze. Znajdziesz je w cenniku.
Czego potrzebuję od Ciebie
Mniej, niż się wydaje. Na start:
- kilka zdań o firmie i o tym, komu sprzedajesz;
- gdzie tekst się pojawi: strona, sklep, ulotka, aplikacja;
- linki do 2–3 stron konkurencji albo takich, które Ci się podobają (te, które się nie podobają, też się przydają);
- słowa, których nie chcesz u siebie widzieć;
- to, co już masz: starą stronę, ofertę w PDF-ie, maile z pytaniami od klientów;
- jedną osobę, która zbiera uwagi i ma ostatnie słowo.
Jeśli chcesz przygotować pełny brief, jest poradnik ze wzorem. Nie jest obowiązkowy.
Jak wyglądają poprawki
Runda to jeden dokument z uwagami, przysłany w ciągu 14 dni. Nie pięć maili z trzech skrzynek i nie wiadomość na Messengerze o 23:00. W cenie są dwie rundy w ramach tego samego briefu.
„Na głównej zamieńmy kolejność: najpierw cennik, potem realizacje.”
Runda. Poprawiam albo proponuję inne rozwiązanie i wyjaśniam dlaczego.
„Dział sprzedaży prześle swoje uwagi osobno, w przyszłym tygodniu.”
Poproszę o nie w tym samym dokumencie. Dwie osobne listy to dwie rundy.
„Dodajmy podstronę o nowej usłudze, której nie było w briefie.”
Zmiana briefu. Najpierw krótka osobna wycena.
Każda kolejna runda ponad te dwie kosztuje 15% ceny projektu (minimum 250 zł). Zmiana briefu oznacza nową wycenę, bo to już inny tekst niż ten z pierwszej wyceny.
AI: co obiecuję, a czego nie
Nie napiszę, że w mojej pracy nie ma żadnego narzędzia AI. Takiej deklaracji nikt nie sprawdzi. Obiecuję za to konkretne rzeczy:
- Każde zdanie, które dostajesz, piszę albo przepisuję ja i ja je sprawdzam.
- Przed oddaniem czytam tekst na głos. Zdanie, które trudno powiedzieć, trudno też przeczytać.
- Twojego briefu, materiałów ani danych nie wklejam do publicznych narzędzi AI bez Twojej zgody.
- Jeśli przy Twoim projekcie używam do czegoś narzędzi AI, mówię Ci, do czego.
To nie tylko kwestia gustu. Tekst w całości wygenerowany przez program może nie być utworem w rozumieniu prawa autorskiego. A wtedy trudno przenieść na Ciebie prawa, za które płacisz.
Masz już szkic napisany z pomocą AI? Nie wyrzucaj go. Redakcja bywa tańsza niż pisanie od zera.
Prawa do tekstu
Po zapłacie całości przenoszę na Ciebie autorskie prawa majątkowe do tekstów, na polach eksploatacji wypisanych w umowie. Prawo wymaga do tego formy pisemnej: papieru albo kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Mail z „OK” ani skan nie wystarczą, dlatego umowę podpisujemy raz, na samym początku.
Do zapłaty możesz tekst czytać, komentować i pokazywać w firmie. Nie publikujesz go jeszcze. A w swoim portfolio pokazuję Twój tekst tylko wtedy, gdy się na to zgodzisz.
Kiedy coś się przesuwa
- Jeśli nie zdążę z terminem z wyceny, piszę o tym od razu, gdy to wiem, a nie w dniu oddania. Możesz wtedy wyznaczyć nową datę albo odstąpić od umowy.
- Jeśli projekt utknie po Twojej stronie na dłużej niż 30 dni, ustalamy razem nowy termin.
- Rezygnujesz przed startem? Zaliczka wraca w całości. Później rozliczamy się za etapy, które są już zrobione. Szczegóły są na stronie Odstąpienie od umowy.
- Prawa do niezapłaconej części tekstu zostają przy mnie.
- Zamawiasz jako osoba prywatna albo jednoosobowa firma na prawach konsumenta? Masz 14 dni na odstąpienie od umowy. Jeśli chcesz, żeby praca ruszyła wcześniej, poproszę o to na piśmie. Dlaczego, wyjaśniam na tej samej stronie.
Pliki i narzędzia
Tekst dostajesz w Google Docs albo w Wordzie, jak wolisz. Jeśli Twój zespół pracuje w Figmie, mogę pisać w komentarzach do makiety. Rozmawiamy przez telefon albo przez wideo, w narzędziu, którego już używasz. Reszta idzie mailem: office@splendidcopywriting.com.
Nie musisz zakładać żadnego konta ani instalować aplikacji.
Pytania o sposób pracy
Możemy spotkać się na żywo?
Projekty prowadzę zdalnie: telefon, wideo, wspólny dokument. Jeśli jesteś z Lublina albo okolic i zależy Ci na spotkaniu, napisz o tym w briefie. Odpowiem, czy da się to zgrać z kalendarzem.
Kto widzi moje materiały?
Nikt bez Twojej wiedzy. Trzymam je w skrzynce i na dysku, na których pracuję. Twojego briefu, materiałów ani danych nie wklejam do publicznych narzędzi AI bez Twojej zgody. Szczegóły opisuje polityka prywatności.
A jeśli na jakiś czas zniknę?
Urlop, sezon, zamieszanie w firmie. Projekt po prostu czeka. Jeśli stoi dłużej niż 30 dni, umawiamy się na nową datę, taką, która pasuje obu stronom.
Skąd mam wiedzieć, że tekst nie jest z ChatGPT?
Detektor AI tego nie rozstrzygnie, bo potrafi mylić się w obie strony. Widzisz za to całą drogę tekstu: rozmowę, pierwszą wersję, swoje uwagi i to, co się z każdą z nich stało. Zasady z sekcji o AI możesz mi wypomnieć w każdej chwili.
Co, jeśli pierwsza wersja w ogóle nie trafi?
Napisz to wprost, najlepiej z jednym zdaniem, które zgrzyta. Od tego jest pierwsza runda. Inaczej jest tylko wtedy, gdy zmienił się sam brief, na przykład grupa docelowa. Wtedy wyceniam wyłącznie to, co się zmienia.
Zaczynamy od briefu.
Na brief odpowiadam zwykle w ciągu 2 dni roboczych (pon.–pt.).
„O nas, akapit 2: brzmi zbyt poważnie. Mówimy do właścicieli małych firm, nie do zarządu banku.”
Runda. Poprawiam.